Tag: powiadomienia SMS (3)

Jak radzić sobie z pacjentami, którzy wiedzą lepiej?

Omnibus u lekarza

W praktyce lekarskiej prędzej czy później (raczej prędzej) trafia się zawsze pacjent, który jeszcze zanim przekroczył próg gabinetu postanowił dowiedzieć się czegoś o zaobserwowanych u siebie objawach. Brak wiedzy medycznej kompensując poradami Wujka Google i informacjami dostępnymi w Wikipedii uzbrajają się w spiskową teorię na temat rzeczywistego (lub nie) schorzenia, którego ofiarą padli. Sprawdzają zgodność diagnoz lekarskich z zamieszczanymi w internecie poradami, niejednokrotnie z przekonaniem podważając popartą doświadczeniem i kompetencjami opinię lekarza.

Poszukiwania lekarza także kontynuuje w internecie, gdzie oprócz porad szuka na stronach www gabinetów lekarskich idealnego dla siebie lekarza.

Prowadzi to zwykle do szeregu nieporozumień, a w konsekwencji nawet do zaniechania przez pacjenta leczenia. W jaki sposób radzić sobie z takim trudnym pacjentem w gabinecie?

Cierpliwość jest cnotą

Przede wszystkim trzeba wykazać się ogromną cierpliwością: taki pacjent zbudował już sobie całą historię, włącznie z domniemaniem przyszłości. Po pierwsze: należy się z efektem całego tego wysiłku zapoznać, ponieważ w masę domniemań i konfabulacji wpisane są rzeczywiste symptomy, których rozpoznanie jest niezbędne do postawienia rzeczywistej diagnozy stanu pacjenta. Zwykle kosztuje to lekarza jego cenny czas, ale interakcja z takimi pacjentami posiada także ważny walor edukacyjno-popularyzatorski. Potrzeba też odrobiny zrozumienia: wiedza medyczna, jako synteza biologii, chemii i fizyki, mimo swojej dostępności w Internecie, dla pacjenta stanowi nieprzenikalną barierę. Świat organizmów żywych jest skomplikowany, a ostatnimi czasy filozoficzne wezwanie starożytnych Greków poznaj siebie przybiera raczej formy poznania psychicznego niż fizycznego. Do tego dochodzi codzienny stres oraz nagle pojawiający się ból lub innego rodzaju dyskomfort. Pacjent, który wie lepiej, jest w pewnym sensie poszukującym wiedzy – a jednak w tym przypadku jest to wyraz niemocy. Często wystarczy zwykłe wysłuchanie wszystkiego i choćby częściowa odpowiedź na domysły pacjenta. Wymaga to dużej subtelności – nie powinno się bagatelizować objawów, a świat ludzkiego ciała bywa naprawdę skomplikowany i należy się z nim obchodzić ostrożnie.

Poza wiarą w lek na wszystko

Niestety, jest to problem dużo szerszy, znacznie wykraczający poza medycynę. Ludzie naprawdę chcieliby, żeby wszystko było proste i działało w przewidywalny w ramach zdroworozsądkowej logiki: nie ważne, czy chodzi to zdrowie, relacje międzyludzkie czy układ napędowy łodzi podwodnej. W wyzwoleniu się z tego paradygmatu oczekiwań nie pomaga nam też to, że współcześnie często brakuje czasu na zapoznanie się z instrukcją obsługi czegokolwiek (nie mówiąc już o przyswajaniu sobie rzeczywistych zasad rządzących poszczególnymi dziedzinami). Najłatwiej jest zażyć tabletkę, która uśmierzy objawy chorobowe natychmiastowo, a dopiero potem poszukać pomocy. Oczywiście do gabinetu pacjent przychodzi już z gotowym zestawem rozwiązań, który określa co mu jest, a jedynym akceptowalnym rozwiązaniem okazuje się po prostu mocniejsza tabletka. Z jednej strony lubimy proste działania, z drugiej nie cierpimy ich, bo uderzają one w nasze poczucie wyjątkowości. Warto uświadomić pacjentowi, że przebieg terapii w tym samym schorzeniu może być różny dla każdego przypadku, dlatego tak istotny jest kontakt z lekarzem.

Działania szarlatanów

Niestety świat jest pełen takich, którzy chcą zarobić na cudzej krzywdzie (lub braku poprawy w mniej skrajnych przypadkach). Pacjenci chętnie wierzą każdemu, kto wygląda i zachowuje się jak specjalista, przekonując, że wszystko jest bardzo proste i wystarczy odrobina wody zamiast dokładnych badań. Nie warto krytykować w obecności pacjenta medycyny alternatywnej, jeżeli on w nią wierzy. Z pewnością nie przyniesie to pozytywnych skutków, może natomiast zrazić osobę i skłonić ją do rezygnacji z leczenia. Dobrą praktyką jest przekonywanie, by dali równe szanse naszym zdolnościom i konwencjonalnym metodom. Medycyna alternatywna w większości wypadków oznacza placebo i dużą dawkę sugestii, mocno obciążając przy okazji portfel pacjenta. Niestety, często opór ze strony lekarza wobec tego typu metod powoduje wprost proporcjonalny upór w ich stosowaniu u chorego. Może zatem warto opracować prostą formułę odpowiedzi, w której deklarujemy brak realnych danych odnośnie skuteczności alternatywnych metod, za to jako specjaliści we własnej dziedzinie możemy udzielić skutecznych porad w jej ramach. Skromność jest najlepszą bronią przeciw tym, którzy twierdzą, że wszystko wiedzą. Dzisiejsi szarlatani są świetnie przygotowani w kwestii specjalistycznego żargonu – zdradza ich za to całkowity brak pokory i nieumiejętność uznania cudzej wiedzy.

Pediatrom pod rozwagę

Na zakończenie warto wspomnieć o edukacji najmłodszych pacjentów.  Im więcej rozumieją i dowiadują się od pediatry o własnym zdrowiu, tym większym zaufaniem go darzą. Być może w niektórych przypadkach to doświadczenie zaowocuje kiedyś ciekawym wyborem kariery – z całą jednak pewnością pozwoli stać się w przyszłości pacjentem odpornym na hipnotyzerskie działania nieuczciwych pseudonaukowców, z którym dobrze się współpracuje.


Jeden czas wiele miejsc, wiele użytkowników wiele możliwości

Bezpieczeństwo – budulec działań     

Poza innowacyjnością, która cały czas jest jednym z naszych głównych celów, istotną sprawą jest dla nas bezpieczeństwo wrażliwych danych Państwa pacjentów, których posiadanie musi być w odpowiedni sposób dodatkowo zabezpieczone. Szyfrowane klucze dostępu, sieć dedykowanych serwerów znajdujących się w kilku państwach Unii Europejskiej, certyfikaty SSL oraz dostępność do powłoki systemowej wyłącznie dla kilku administratorów zapewnia pełne bezpieczeństwo danych pacjentów. W praktyce oznacza to, że wyłącznymi administratorami danych pacjentów są lekarze specjaliści a twórcy oprogramowania nie mają do nich dostępu. Poprzez dodatkowe szyfrowanie
i wykorzystywanie zagranicznych serwerów, na których znajdują się dane podnosimy poziom bezpieczeństwa.

 

Wielość  użytkowników w jednym czasie

Ułatwieniem, jakie można zaproponować użytkownikom oprogramowania Medfile jest działanie wielu osób, z kilku miejsc w jednym czasie. Aplikacja webowa Medfile, poprzez działanie w sieci, ma możliwość funkcjonowania na jednym koncie placówki medycznej/gabinetu, gdzie konkretni specjaliści posiadają swoje profile i mogą mieć ciągły wgląd w kalendarz wizyt oraz grafik pracy specjalistów w placówce, bez konieczności przelogowania na inne konto, ponieważ aplikacja działa na nieograniczonej ilości sprzętu komputerowego. Jedynym warunkiem do jej funkcjonowania jest dostęp do sieci komputerowej i dodanie swojego konta, jako specjalista w danej placówce. Porównując oprogramowanie Medfile z innymi dostępnymi rozwiązaniami dużych branż na ryku, można by go przyrównać poniekąd do rozwiązań bankowości internetowej.  

 

Kalendarz zawsze przy sobie

Kiedy lekarze i inni specjaliści wracają do domu, a chcą zajrzeć ile pacjentów zostało zarejestrowanych na wizytę do nich, mogą to zrobić bez włączania komputera i logowania się do sieci. Dzięki aplikacji dostępnej na smartfony z systemem operacyjnym Android lub iOS, mogą łatwo zdobyć dostęp do kalendarza i grafiku pracy placówki medycznej. Dzięki temu rozwiązaniu lekarze, fizjoterapeuci i przedstawiciele innych zawodów medycznych maja zawsze pod kontrolą liczbę pacjentów w swoim gabinecie. Wypróbuj aplikację Medfile
i działaj bezpiecznie z Elektroniczną Dokumentacją Medyczną swoich pacjentów.   


SMS do pacjenta? Tylko z jakiego powodu?

Pomysł wysyłania SMS-ów do pacjenta wydaje się być na pierwszy rzut oka śmieszny i niepotrzebny. Zachodzi nawet podejrzenie, że może to być forma, którą pacjent potraktuje jako spoufalanie. Okazuje się jednak, że SMS-y można doskonale wykorzystać na poziomie służby zdrowia, zachowując odpowiedni poziom relacji lekarz-pacjent. Jak to się stało, że prywatna i szybka forma komunikacji, która zawsze jest pod ręką, dzięki telefonom komórkowym i smartfonom zaczęła służyć placówkom medycznym? Wszystko dzięki, a raczej przez, pośpiech, zapominanie i nadmiar obowiązków.

Jak wcześniej wspomniano SMS był bardzo prywatną formą wysyłania wiadomości. Telefon jest zawsze w kieszeni, w torebce. Trudno dziś znaleźć osobę, która w wolnej chwili nie klika lub nie scroll’uje na ekranie swojego smartfona. Tym sposobem każda wiadomość dociera dość szybko do odbiorcy. SMS jest więc dobrą formą aby przekazywać wiadomości nie tylko prywatne ale także te, które dotyczą ważnych spotkań – np. umówionych wizyt lekarskich. Nowoczesne programy do Elektronicznej Dokumentacji Medycznej posiadają taką funkcję.

Niestety odsetek osób, które zapominają o swojej wizycie u fizjoterapeuty czy w innym gabinecie lekarskim nie jest mała. Dawne metody karteczek z datą wizyty już nie zdają egzaminu, te zostają szybko zagubione już gdzieś w drodze z rejestracji. Dobrym sposobem jest powiadomienie SMS kilka dni przed wizytą, które na pewno zostanie odebrane przez pacjenta. Taką metodę można wprowadzić dzięki oprogramowaniu obsługującemu Elektroniczną Dokumentację Medyczną.

Już 58,7% spośród ankietowanych otrzymujących powiadomienie o wizycie w badaniu „II badanie Polak u lekarza”, dostało SMS z przypomnieniem o zbliżającym się terminie spotkania ze specjalistą. To niezwykle wygodne rozwiązanie usprawnia sytuację w przypadku, gdy pacjent nie może przyjść do gabinetu. Najlepsze rozwiązania do EDM pozwalają zarówno placówkom na wysyłanie wiadomości jak i odpowiedzi ze strony pacjentów. Taka metoda pozwala uniknąć problemów związanych z „pustymi wizytami” i lepiej zorganizować czas pracy placówki w momencie, kiedy specjalista wie wcześniej, że któryś z pacjentów musi odwołać spotkanie ze specjalistą.

Wygoda, lepsza organizacja pracy placówki, zadowolenie pacjentów z systemu przypominania o zbliżającej się wizycie lekarskiej lub fizjoterapeutycznej, to zalety powiadomień SMS, które można wprowadzić do harmonogramu pracy placówki. Wypróbuj zatem Medfile EDM.